×
Koszykarskie derby wracają po 17 latach!

Koszykarskie derby wracają po 17 latach!

2018-01-05
W ostatniej kolejce I rundy rozgrywek PLK GTK Gliwice na własnym parkiecie zmierzy się z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Kibice w województwie śląskim długo musieli czekać na derby.
 
6161 dni, lub będąc mniej precyzyjnym niespełna 17 lat, czekali kibice w województwie śląskim na kolejne spotkanie derbowe w ramach najwyższej klasy rozgrywkowej w polskiej koszykówce mężczyzn. Po raz ostatni odbyło się ono w hali Szombierek 24 lutego 2001 roku i miejscowe Bobry Bytom przegrały wówczas z Pogonią Ruda Śląska 69:81. - Szczerze mówiąc, niewiele z tego meczu pamiętam - przyznaje ówczesny zawodnik Bobrów, Maciej Guzik. - Zdecydowanie bardziej w pamięci utkwiły mi pojedynki Zagłębia Sosnowiec z zespołem z Bytomia. To były mecze, w których było dużo więcej ostrej, czy też kolokwialnie mówiąc „brudnej” gry. Raz nawet doszło do poważnej scysji pomiędzy Mariuszem Bacikiem, a Ronaldem Thompkinsem. Po takich spotkaniach byliśmy zwykle mocno poobijani, ale po ostatnim gwizdku w zgodzie podawaliśmy sobie dłonie - dodaje zawodnik, który najwięcej derbowych pojedynków rozegrał właśnie w barwach Zagłębia. 
 
Narodziny córki
 
Wspomnianego meczu nie pamięta także inny z uczestników, jedyny aktywny do tej pory zawodnik, Marcin Sroka. - Nic szczególnego w tym spotkaniu nie mogło się przytrafić, bo wówczas utkwiłoby mi to w głowie. Proszę coś mi podpowiedzieć - mówi obecny koszykarz Miasta Szkła Krosno. - Zdobyłem 12 punktów? To naprawdę niezły rezultat, biorąc pod uwagę, że miałem wówczas zaledwie 20 lat i był to mój drugi sezon na parkietach ekstraklasy - z zadowoleniem przypomina sobie wychowanek MMKS-u Rybnik. Jest jednak osoba, która owe spotkanie pamięta bardzo dobre. Jest to Milija Bogicević, obecny trener Polpharmy Starogard Gdański, a wówczas pierwszy szkoleniowiec Bobrów. - To był dla nas bardzo trudny okres. W klubie brakowało pieniędzy na wszystko. Staraliśmy się walczyć w każdym spotkaniu, ale zawodników, którzy odeszli latem nie dało się łatwo zastąpić. Derby zawsze były jednak szczególne i nikogo nie trzeba było specjalnie mobilizować. Pogoń była jednak wówczas zdecydowanie lepsza i pomimo dużej woli walki z naszej strony nie udało się wygrać - wspomina serbski trener, któremu w tym samym okresie urodziła się córka. - Pewnie też, dlatego tak dobrze pamiętam tamten okres. Zresztą muszę przyznać, że to były czasy, kiedy poziom polskiej koszykówki był wyższy, a w lidze grali także lepsi obcokrajowcy - przyznaje Bogicević.

Pożegnanie z ekstraklasą
 
Dla gospodarzy ówczesnego pojedynku był to ostatni sezon w ekstraklasie. Z powodów finansowych klub przestał istnieć, choć próbowano go reaktywować w Zabrzu na poziomie I ligi. Już pod nazwą MOSiR Bobry Zabrze klub spadł także i z bezpośrednio zaplecza ekstraklasy, by potem kontynuować swoją grę w II lidze przez trzy kolejne sezony, kiedy to nazwa Bobry ostatecznie zniknęła z nazwy. Podobny los rok później spotkał także Pogoń, która zajęła ostatnie  - 12.miejsce - w nowej już zawodowej Polskiej Lidze Koszykówki w sezonie 2001/02. Obecnie gra szczeblu II ligi.  - Szkoda, że tak to się wszystko potoczyło i praktycznie całą swoją karierę musiałem jeździć po kraju - ze smutkiem przyznaje Sroka. - Jestem jeszcze w dobrej formie fizycznej i nie ukrywam, że moim marzeniem jest, by na koniec zagrać jeszcze bliżej rodzinnego domu - dodaje. 

Nowe derby

Przez 12 kolejnych lat nasz region nie miał żadnego przedstawiciela w ekstraklasie, aż do momentu kiedy zaproszono do niej MKS Dąbrowa Górnicza. Dziś, w czwartym już kolejnym sezonie zespół na tym poziomie rozgrywkowym, obecnie prowadzony przez Jacka Winnickiego zespół spisuje się bardzo dobrze i zajmuje obecnie 2. lokatę. Od bieżących rozgrywek kolejnym przedstawicielem województwa śląskiego w PLK jest GTK Gliwice. W ostatniej kolejce I rundy rozgrywek w końcu dojdzie do tak upragnionych derbów. - Można powiedzieć w końcu. Naprawdę długo na to czekaliśmy. Zainteresowanie tym spotkaniem jest ogromne. Docierają do mnie informacje z całego regionu, nie tylko od kibiców obu zespołów, że ludzie chętnie wybiorą się na mecz i tylko szkoda, że gliwicki obiekt ma tak małą pojemność. Jestem przekonany o tym, że hala będzie pękać w szwach - przewiduje Guzik, który na co dzień biega po parkietach z gwizdkiem, ale w niedzielę przy okazji meczu będzie spikerem. 

Swoimi prawami

- Nie są to klasyczne derby, bo za takowe zawsze uważałem pojedynki zespołów z Górnego Śląska, ale z pewnością jest to jakaś ich namiastka i emocji w tym meczu nie powinno zabraknąć. Z jednej strony mamy MKS Dąbrowę Górniczą, który powinien się bić w tym sezonie o medale, a z drugiej jest beniaminek, który dopiero stawia pierwsze kroki w ekstraklasie - zauważa Sroka. Kiedy jednak dochodzi do rywalizacji o prymat w regionie, to takie mecze rządzą się swoimi prawami. To często powtarzany slogan, ale w tym przypadku akurat w zupełności zgodny z prawdą - dodaje koszykarz, który w bagażu doświadczeń ma na swoim koncie derby w różnych częściach Polski. - Wszędzie jest tak samo. Walka od początku do końca, bo żaden kibic nie wybaczyłby tego, że ktoś odpuści w tego typu spotkaniu. To zresztą zwykle nie są piękne widowiska. Mało w nich taktyki, a więcej tzw. „brudnej” gry. Ale zawsze chodzi o to, by po prostu wygrać - tłumaczy zawodnik pochodzący z Czerwionki-Leszczyny. - Z racji mojego pochodzenia będę sprzyjał koszykarzom z Gliwic. Zresztą cześć z nich doskonale znam, a także bardzo szanuję i lubię trenera Pawła Turkiewicza - dodaje skrzydłowy, który jednak derbów nie obejrzy, gdyż w tym samym czasie będzie występował w meczu swojego zespołu przeciwko TBV Start Lublin. Podobnego zdania co Sroka, jest również Guzik. - To, które miejsca zajmują w tabeli poszczególne zespoły w kontekście meczu derbowego nie ma najmniejszego znaczenia. Nie raz w przeszłości zdarzało się, że wygrywał ten, który był zdecydowanie niżej. Te mecze mają swój smaczek i zawsze dodawały ligowej rywalizacji dodatkowego kolorytu. Sam czuję sporą ciekawość i nie mogę się doczekać tej pozytywnej atmosfery - dodaje na zakończenie ligowy arbiter.
 
Powrót
NEWS

MKS gotowy do play off. GTK kończy sezon na 14. miejscu

MKS Dąbrowa Górnicza wygrał w derbach z GTK Gliwice 106:84 i ostatecznie zajął 6. miejsce po sezonie zasadniczym. W play off zmierzy się z…
2018-04-22
WIĘCEJ
NEWS

Ostatni akcent sezonu. Derby województwa

To prawdziwa wisienka na torcie. Debiutancki sezon na parkietach Energa Basket Ligi GTK Gliwice zakończy derbami województwa z MKS-em Dąbrowa…
2018-04-20
WIĘCEJ
NEWS

Godnie pożegnać się z Gliwicami. GTK podejmuje Polpharmę

W debiutanckim sezonie na parkietach Energa Basket Ligi GTK po raz ostatni zagra w Gliwicach. Rywalem będzie Polpharma Starogard Gdański, a…
2018-04-17
WIĘCEJ
NEWS

Zdeterminowany Trefl ograł GTK. Słaba postawa gliwiczan w obronie

Trefl Sopot wykonał ważny krok w kierunku play off. Zespół prowadzony przez Marcina Klozińskiego słabiej zagrał tylko w drugiej kwarcie, a w…
2018-04-08
WIĘCEJ
NEWS

Stefański: Gliwice zasługują na dobrą koszykówkę

- Cieszę się, że wielu latach mojej przygody z koszykówką będę miał okazję zagrać w rodzinnym mieście. Losy GTK śledziłem od dawna i bardzo…
2018-04-07
WIĘCEJ
NEWS

Powtórzyć sukces z Sopotu. GTK podejmuje Trefla

GTK Gliwice po czterech kolejnych porażkach będzie chciało za wszelką cenę przełamać złą passę i ograć po raz drugi w sezonie Trefla Sopot. Czy…
2018-04-06
WIĘCEJ
NEWS

GTK bez Williamsa

Z przykrością informujemy, iż z dniem 31.03.2018 roku Jonathan Williams przestał być zawodnikiem klubu GTK Gliwice S.A. Kontrakt został rozwiązany…
2018-04-04
WIĘCEJ
NEWS

Od nowego sezonu jako Metropolia BC

//PRIMA APRILIS// Wspólną decyzją prezesów GTK Gliwice i MKS-u Dąbrowa Górnicza od przyszłego sezonu Energa Basket Ligi, w tych…
2018-04-01
WIĘCEJ
NEWS

King wygrywa w Gliwicach. Słaby występ GTK po przerwie

Jeszcze w pierwszej połowie GTK prowadziło 40:29, ale po przerwie zdecydowanie lepiej zagrał King Szczecin. Martynas Paliukenas skutecznie wyłączył z…
2018-03-31
WIĘCEJ

Sponsorzy i Partnerzy

Sponsorzy główni
Sponsorzy wspierający
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni