×
GTK na zwycięskiej ścieżce. Grad "trójek" z obu stron

GTK na zwycięskiej ścieżce. Grad "trójek" z obu stron

2020-09-03
GTK Gliwice po obfitującym w rzuty z dystansu spotkaniu wygrywa z Eneą Astorią Bydgoszcz 91:83. Oba zespoły łącznie trafiły 27 "trójek", ale lepsi w tym elemencie gry byli gospodarze i to oni zapisują na swoim koncie drugie zwycięstwo w sezonie. To najlepszy start w historii występów gliwiczan w Energa Basket Lidze.

Oba zespoły do spotkania przystępowały w diametralnie różnych nastrojach. GTK w dobrym stylu pokonało u siebie Polski Cukier Toruń, a Enea Astoria wysoko przegrała na wyjeździe z WKS-em Śląsk Wrocław. Podopieczni Artura Gronka przyjechali do Gliwic z mocnym postanowieniem poprawy, ale i miejscowi zawodnicy nie zamierzali schodzić ze zwycięskiej ścieżki. To właśnie gospodarze lepiej rozpoczęli mecz i wszystko wskazywało na to, że mogą zanotować podobny start do tego z meczu z zespołem z Torunia. Po "trójce" Josha Perkinsa i dwóch skutecznych akcjach pod koszem Jordona Varnado było już 7:0. Przyjezdni jednak szybko poprawili swoją dyspozycję i po akcji 2+1 rozpoczęli odrabianie strat. Po chwili trafił Łukasz Frąckiewicz dobrym manewrem pod koszem wypracował kolejną zdobycz, a Tomislav Gabrić dołożył punkty z dystansu (7:8). W tym momencie o swoim nieprzeciętnym talencie dał znać Martin Krampelj. Słoweński podkoszowy swój koncert rozpoczął od trafienia zza linii 6,75 m, a następnie popisał się skuteczną dobitką oraz kolejnym udanym zagraniem w polu trzech sekund (14:8). Enea Astoria miała jednak w swoich szeregach Nizioła, który w tym dniu był bardzo dobrze dysponowany. Skrzydłowy gości zanotował jeszcze lepszą serię niż Krampelj i zdobył osiem kolejnych "oczek" (14:16). Do remisu doprowadził dwoma celnymi rzutami wolnymi Daniel Gołębiowski, ale to bydgoszczanie lepiej prezentowali się w tym fragmencie gry. Zza łuku trafił Correy Sanders, a prowadzenie podwyższył Michał Krasuski (18:24). Próbował odpowiadać Gołębiowski, ale Sanders i Krasuski nadal punktowali (18:27). Jeszcze przed końcem tej kwarty część strat zredukował Krampelj, trafiając z dystansu i Gołębiowski dokładając punkt z linii rzutów wolnych (22:27). 

Po wznowieniu gry gliwiczanie szybko odrobili dalszą część strat. Nie do zatrzymania był Krampelj, a "trójka" Perkinsa wyprowadziła GTK na ponownie prowadzenie 29:27.  Zespół Artura Gronka nie zamierzał jednak odpuszczać. Kolejne skuteczne próby zza łuku w wykonaniu Nizioła i Gabricia pozwoliły im odzyskać przewagę (31:35). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, bo kiedy zza linii 6,75 m trafił także Kacper Radwański, a Gołębiowski wykończył kontrę na tablicy wyników pojawił się rezultat 36:35. W odpowiedzi po drugiej stronie parkietu po skutecznych wejściach Michała Chylińskiego, który wcześniej seryjnie pudłował z dystansu oraz Sandersa Enea Astoria wróciła na prowadzenie (36:39). Riposta gliwiczan była niemniej skuteczna, bo najpierw Perkins wykorzystując swoją siłę wbił się pod kosz, a następnie z dystansu przymierzył Varnado (41:39). Kiedy wydawało się, że przyjezdni będą schodzić na przerwę przy swoim prowadzeniu po tym jak kolejny raz skuteczny okazał się Sanders oraz Michał Aleksandrowicz, to Krampelj fenomenalnie zablokował Chylińskiego, a Terry Henderson zdążył trafić z dystansu (44:44).

Druga połowa rozpoczęła się od prawdziwego festiwalu strzeleckiego ze strony gliwiczan. Z pierwszych 17 punktów gospodarzy aż 15 padło po rzutach z dystansu. Po dwie celne próby zaliczył Varnado i Mateusz Szlachetka, a jedną dołożył Krampelj. Bydgoszczanie próbowali gonić przedostając się bliżej kosza, ale pojedyncze skuteczny próby Frąckiewicza i Gabricia to było zbyt mało by wytrzymać tempo zdobywania punktów przez miejscowych (61:55). Trener Artur Gronek szybko poprosił więc o przerwę na żądanie, a po niej jego zespół zdecydowanie poprawił dyspozycję. Dwie "trójki" autorstwa Nizioła i Gabricia pozwoliły doprowadzić do remisu (63:63). Szkoleniowiec Matthias Zollner szybko wrócił do ustawienia z Varnado, a ten raz jeszcze przymierzył z dystansu. Enea Astoria miała jeszcze jeden problem, bo czwarte przewinienie popełnił Nizioł, a trener bydgoszczan nie chcąc ryzykować straty zawodnika posadził go na ławce rezerwowych. Bez swojego strzelca goście nie potrafili zdobyć punktów, a GTK konsekwentnie powiększało zdobycz. Łukasz Diduszko umiejętnie wykończył dwutakt, Henderson przechwycił piłkę na własnej połowie i samotnie pognał na kosz, a na sam koniec kwarty fenomenalnym blokiem popisał się Perkins, a Radwański równo z syreną trafił z dystansu (73:63)!

Kiedy czwartą kwartę otwarł trafieniem z rogu boiska Perkins GTK objęło najwyższe prowadzenie w tym meczu (76:63). Po drugiej stronie parkietu z nieobecności Markusa Loncara korzystał Frąckiewicz, który aktywnie prezentował się w strefie podkoszowej i stanowił nie lada wzywanie dla defensywy miejscowych. Gospodarze nie zamierzali jednak dawać szans rywalom na nerwową końcówkę i umiejętnie budując akcje wypracowywali czyste pozycje, z których korzystali Szymon Szymański i Gołębiowski. Kiedy dodatkowo raz jeszcze zza łuku przymierzył Varnado (85:69) sytuacja bydgoszczan stała się dramatyczna. Indywidualnymi akcjami sytuację próbował ratować Sanders, ale Szymański złapał już pewność siebie i kolejnymi wsadami powiększał dorobek swojego zespołu (89:73). Trener Gronek nie pozwolił jednak swoim zawodnikom odpuścić i walczyli do końca o jak największe zniwelowanie strat. Gabrić do spółki z Aleksandrowiczem zdołali odrobić osiem punktów i ostatecznie GTK wygrało 91:83.  

GTK Gliwice - Enea Astoria Bydgoszcz 91:83 (22:27, 22:17, 29:19, 18:20)

GTK: Joshua Perkins 13 (3x3), Kacper Radwański 6 (2x3), Daniel Gołębiowski 11, Jordon Varnado 21 (5x3), Martin Krampelj 19 (3x3) - Terry Henderson 7 (1x3), Mateusz Szlachetka 6 (2x3), Szymon Szymański 6, Łukasz Diduszko 2. Trener Matthias Zollner. 

Enea Astoria: Correy Jerrod Sanders Jr. 18 (1x3), Michał Chyliński 5, Jakub Nizioł 24 (4x3), Tomislav Gabrić 17 (4x3), Markus Loncar - Łukasz Frąckiewicz 9, Michał Krasuski 5 (1x3), Michał Aleksandrowicz 5 (1x3), Marcin Nowakowski. Trener Artur Gronek.
Powrót
NEWS

W pogoni za ósemką. Z Polpharmą o pełną pulę

Porażka z Anwilem Włocławek spowodowała, że miejsca na kolejne wpadki już nie ma. GTK, jeśli chce pozostać w grze o play off, w Starogardzie Gdańskim…
2021-01-17
WIĘCEJ
NEWS

Odrodzenie Anwilu. GTK przegrywa końcówkę

Nie udało się po raz pierwszy w historii pokonać Anwilu. GTK długo było w grze o końcowy sukces, ale w kluczowym momencie to goście mieli…
2021-01-14
WIĘCEJ
NEWS

Kiedy jak nie teraz? GTK w obliczu wyzwania

Siedem gier z Anwilem i siedem porażek. Czy ta ósma - o największym dotychczas ciężarze gatunkowym - okaże się przełomową? W historii…
2021-01-13
WIĘCEJ
NEWS

Delas nowym środkowym GTK!

Nowym zawodnikiem GTK został Mario Delas. Mierzący 207 cm wzrostu środkowy jest bratem Ante, który w przeszłości grał w Anwilu Włocławek.…
2021-01-11
WIĘCEJ
NEWS

Zgodnie z planem. GTK wygrywa z Asseco Arką

Pierwszy punkt planu zrealizowany. GTK w niezwykle istotnym meczu z Asseco Arką wygrywa 97:89 i zbliża się do pierwszej ósemki. Już w czwartek…
2021-01-10
WIĘCEJ
NEWS

Z cyklu tylko zwycięstwo. GTK podejmuje Asseco Arkę

GTK limit porażek już wyczerpało. Jeśli w Gliwicach myślą o play off, to najbliższy mecz z pogrążoną w kryzysie Asseco Arką muszą po prostu wygrać.…
2021-01-09
WIĘCEJ
NEWS

Persons nowym rozgrywającym GTK!

Nowym zawodnikiem GTK został Tayler Persons. 25-letni Amerykanin występujący na pozycji rozgrywającego sezon rozpoczął w niemieckiej Bundeslidze w…
2021-01-07
WIĘCEJ
NEWS

Shaq zagra w Gliwicach!

Nowym zawodnikiem GTK został William Shaquille Goodwin. Mierzący 206 cm wzrostu zawodnik może występować na pozycji silnego skrzydłowego lub…
2021-01-05
WIĘCEJ
NEWS

Perkins odchodzi do Partizana

Joshua Perkins meczem z Zastalem Enea BC Zielona Góra pożegnał się z GTK Gliwice i Energa Basket Ligą. Klub otrzymał propozycję wykupu…
2021-01-04
WIĘCEJ

Sponsorzy i Partnerzy

Sponsorzy główni
Partnerzy techniczni